Alicante to serce wybrzeża, które bije w rytmie fiesty i szumu fal. To tutaj, między błękitem morza a jasnym kamieniem murów obronnych, najlepiej czuć autentyczną, hiszpańską radość życia. Z przyjemnością zapraszam Cię więc na wspólny spacer, podczas którego odkryjemy szerokie, palmowe aleje, a także kameralne place schowane w cieniu wiekowych kamienic.
Dlaczego warto iść ze mną? Nie będę Cię zamęczać datami, których nikt nie pamięta. Pokażę Ci, gdzie zjeść najlepszy turrón, gdzie lokalsi piją poranną kawę i jak odnaleźć „twarz Maura” wykutą w skale. Alicante w moim wydaniu to miks historii, morskiej bryzy i autentycznego, miejskiego życia. Zaczynamy tam, gdzie Ty masz ochotę – może od portu, słynnego rynku Mercado Central, a może od urokliwego placu z gigantycznymi fikusami?